Sobota. Deszczowo i szaro. Poranek skłania do wszystkiego – oprócz porzucania ciepłej kołdry i przyjaznej poduszki. Tymczasem kilkadziesiąt osób, w różnych miejscach Krakowa, przeciąga się, oddaje Bogu swój dzień i mniej lub bardziej spiesznie podąża na ulicę Wyspiańskiego, do gościnnych progów I Zboru Chrześcijan Baptystów w DSC_1058 (Kopiowanie)Krakowie. Tam, pośród śmiechów, śpiewów i świeżych myśli, rozpoczynał się Dzień Kraków Gospel Choir. Zaczęliśmy od małej integracji, świeżo zaparzonej herbaty i kawy i smakowitości, których dobrze było skosztować podczas ciepłych rozmów i radosnych przywitań. Zaraz jednak zabraliśmy się do pracy. Pierwszy blok zajęciowy, złożony z wykładu dotyczącego problemów z emisją głosu i związanych z nimi ćwiczeń, prowadziły nasze chórzystki, dzieląc się swoim doświadczeniem muzycznym. Zaraz po nich do akcji przystąpili dyrygenci: ćwiczyliśmy razem rytmikę, a następnie śpiewaliśmy piosenkę z nowego repertuaru naszego chóru. Radosne próbowanie przerwało pojawienie się tajemniczych mężczyzn w ciemnych strojach, dźwigających wielkie paczki. Mężczyźni ci, nieco oszołomieni dochodzącymi z sali dźwiękami (a także, jak się zdaje, ciężarem dźwiganych przez siebie pudeł), okazDSC_1169 (Kopiowanie)ali być się dobrymi posłami – razem ze swoim zdziwieniem przynieśli także dużo, dużo pizzy, którą, po uwielbieniu Boga za Jego dary, zjedliśmy ze smakiem i sosem czosnkowym. Rozpoczęła się druga część sobotniego świętowania jedności naszego chóru. Sport i ruch zapewniły nam mini-warsztaty „Hands of worship”, podczas których uczyliśmy się wyrażania treści piosenki za pomocą znaków migowych, co było inspirującym doświadczeniem przełamywania Bożą mocą wszelkich barier komunikacyjnych. Kolejnym punktem była konferencja naszego duchowego opiekuna, pastora Tony’ego, dotycząca muzyki gospel, misji naszego chóru oraz pieśni, której się uczyliśmy. Przypomnieliśmy sobie, że wszystko, co robimy jako chór i jako każdy z osobna, jest łaską, przywilejem i radością. Tym właśnie jest dla nas wyśpiewywanie Dobrej Nowiny. Po integracji, wypełnionej ogromną ilością śmiechu i radości z bycia RAZEM, posprzątaliśmy, dojedliśmy ciastka, dochrupaliśmy paluszki i domknęliśmy dzień wspólną modlitwą. Zgodnie podziękowaliśmy Bogu za ten sobotni dzień, za siebie nawzajem, za to, jaką łaską obdarza Swoje ukochane dzieci, za to, jak nas uzdrawia, kształtuje i wypełnia, za to, że nam błogosławi. Niech dzieje się Jego wola, w imię Chrystusa. Amen!

Aleksandra Sroka

 

W dłonie zimno, w stopy zimno, ale w sercach gorąco! Kolejny energetyczny koncert za nami! Tym razem odwiedziliśmy Krzeszowice podczas Świątecznego Jarmarku Tradycji i Rękodzieła. W tytuł imprezy wpisaliśmy się świetnie: była tradycja, choć w nowej odsłonie, było ręko-dzieło ręką dyrygencką pisane. W powietrzu zabrzmiały więc kolędy i pastorałki w nowych i tradycyjnych aranżacjach, usłyszeć można też było nasze ulubione „nieświąteczne” piosenki. Od pierwszych chwil wiedzieliśmy, że będzie to niezwykły koncert: razem z Krzeszowiczanami wypełniliśmy cały rynek radosnym śpiewaniem, klaskaniem i tańczeniem. Jedno jest pewne: nikomu nie pozwoliliśmy za bardzo zmarznąć!

Barbara Rabiej

 

Jeśli jednoczy nas Bóg, to jednoczy nas także Jego narodzenie. Z tym przekonaniem wybraliśmy się na Wigilię Gospel 2014, która miała miejsce w piątkowy wieczór, 19 grudnia, w Krakowskiej Szkole Jazzu i Muzyki Rozrywkowej. Wszystkie krakowskie chóry gospel (Kraków Gospel Choir, DeocentriCity, Chór Grodzka Gospel, Saltrom Gospel Choir, Joyful Voice, Soul’n’Voices, Gospel Voice Choir, Chór Gospel Senior, Republika Gospel, Miasto DSC_0233 (1)Gospel) wraz z bliskimi zjawiły się tłumnie i radośnie, niosąc pakunki z tradycyjnymi, wigilijnymi potrawami, takimi jak ciastka, chipsy, sałatki owocowe i cukierki.Po rozpoczęciu przywitaliśmy się z Panem, pamiętając, że to On jest w centrum całego wydarzenia. A później, jak zawsze w gospel – pieśniom, rozmowom i śmiechom nie było końca.Każdy z chórów zaprezentował jedną piosenkę świąteczną lub kolędę we własnej aranżacji, zadbano także o wyświetlanie tekstów, żeby każdy czuł się zaproszony do wspólnego kolędowania. Każdy też miał możliwość anonimowego podarowania kartki z cytatem z Pisma Świętego, a następnie otrzymania takowej z wielkiego pudła Dobrego Słowa. To, że skupiliśmy się na Słowie naszego Pana sprawiło, że poczuliśmy wszyscy, że chodzi o coś więcej, niż pyszne sałatki i jeszcze pyszniejsze ciasteczka. Bóg się rodzi! I niech rodzi się w każdym z nas. Amen!

 

 Aleksandra Sroka

 



fot: Piotr Banasik

Tysiące spędzonych razem minut, ogromna ilość emitowanego przez uśmiechy ciepła i niezliczona ilość wyśpiewanego dźwięku. I Jeden, który nas w tym wszystkim łączy. Tak właśnie wyglądało piętnaście lat Kraków Gospel Choir, którego urodziny obchodziliśmy 15.11.2014 roku w Radio Kraków. To nie był tylko koncert. To było znacznie więcej. Śpiewaliśmy razem, tańczyliśmy, modliliśmy się wspólnie, tylko po to, żeby pokazać sobie i światu, że bycie RAZEM jest możliwe, ale jedynie dzięki Bogu.

Do tego wydarzenia przygotowywaliśmy się od dawna. Niektórzy z nas śmiali się w marcu, że te dziewięć miesięcy, które dzielą nas od finału piętnastolecia w studio im. Romany Bobrowskiej, są bardziej niż symboliczne. I rzeczywiście – troszczyliśmy się o (roz)poczęte pomysły i pielęgnowaliśmy to, co miało się między nami wszystkimi narodzić. Wspólne próby, warsztaty, rozmowy, ustalenia, i, przede wszystkim, wspólna modlitwa, umacniały naszą gospelową rodzinę. Bóg rzeczywiście zadbał o każdy szczegół naszego bycia z Nim. Tego najmocniej doświadczyliśmy podczas organizacji Jubileuszu.

Motywem listopadowego spotkania był tytuł jednej z piosenek z naszego repertuaru – „God is a healer”. Podczas tego piętnastolecia, tych kilku miesięcy intensywnych przygotowań do Jubileuszu, a także tego jednego listopadowego wieczoru doświadczyliśmy – jako chór, jako rodzina i jako każdy z osobna – jak wielka jest dobroć i chwała Uzdrowiciela. Wielkie rzeczy działy się w sercu każdego z nas, czego świadectwem były łzy radości, ulgi, radosne śmiechy i umocnienie w Panu, którymi dzieliliśmy się po koncercie.

Każdy jubileusz to dla nas czas podsumowań. Liczby są proste: jeden chór, jeden Bóg, piętnaście lat razem. Do tego dwie wydane płyty, ponad 40 warsztatów muzyki gospel i ponad 140 koncertów w kraju i za granicą. Wszyscy jednak wiemy, że są rzeczy ważniejsze niż statystyka, istotniejsze niż nawet najbardziej imponujące liczby. Są w końcu rzeczy bardziej ważne niż najbardziej spektakularne muzyczne osiągnięcia.

I tym czymś jest GOSPEL, czyli Ewangelia, którą niesiemy sobie nawzajem. Ewangelia, którą rozsiewamy w świecie poprzez słowo, muzykę, taniec. Ewangelia, która przez piętnaście lat łączyła setki ludzi o różnych charakterach w jeden chór, przepełniony miłością Boga. Ewangelia, która daje siłę, by mierzyć się ze sobą. Ewangelia, która pozwala nam wierzyć, że w Jezusie wszystko jest możliwe. To jest treść naszego chóru, to jedyna rzecz, o której chcemy śpiewać i którą się modlić. Bóg jest Uzdrowicielem!

Dziękujemy Wam wszystkim za ogromne wsparcie podczas przygotowań, a także wiele wyrazów uznania i sympatii, które otrzymaliśmy. Życzymy Wam i sobie najlepszych chwil z Bogiem i już dziś zapraszamy na nasz kolejny jubileusz!

Aleksandra Sroka

fot. Piotr Banasik

Kraków Gospel Choir

Kraków Gospel Choir to nie tylko chór. To także społeczność przyjaciół, którzy wspólnie tworzą, rozwijają się, wspierają, a przede wszystkim – śpiewają na Jego chwałę! 

Nasz chór to wszyscy jego byli i obecni członkowie, nasi bliscy, nasze rodziny i nasi wspaniali słuchacze. To także nasze miasto Kraków.

Kraków Gospel Choir to MY i WY

 
Zobacz, co możemy Ci zaoferować:

Strona zaprojektowana i wykonana przez Sylwię Piątkiewicz   I   Wszelkie prawa należą do Kraków Gospel Choir